Obiad miał być uwieńczeniem spotkania rodzinnego. Zjedliśmy oddzielnie, tzn. ja i rodzice.
Przygotowałam kurczaka w marynacie z jogurtu greckiego i miodu, zapiekane pomidory i ziemniaki.
Ziemniaki poszły do kosza, ale filety z kurczaka były smaczne.
http://www.kwestiasmaku.com/kuchnia_polska/kurczak/kurczak_w_jogurcie/przepis.html
czwartek, 28 czerwca 2012
sobota, 16 czerwca 2012
Biała ryba niewiadomego pochodzenia
Mam kilka euro i chcę przygotować na obiad rybę. Wybiorę jakąs morską mrożonkę w sklepie.
Zrobię paluszki rybne w jajku i bułce tartej. Sos tatarski (albo kupię gotowy) i pieczone ziemniaki.
Zaraz sprawdzę w kuchni, co jest, a czego nie ma.
Może dziś w końcu zrobię deser - biszkopty, zaleję kawą, galaretka, mrożone owoce. Mascarpone? Nie wiem, czy starczy kasy. Może bita śmietana. Coś białego =)
Kurwa. Nie mam klucza. Jestem uwięziona we własnym domu. Nici z planów.
Zrobię paluszki rybne w jajku i bułce tartej. Sos tatarski (albo kupię gotowy) i pieczone ziemniaki.
Zaraz sprawdzę w kuchni, co jest, a czego nie ma.
Może dziś w końcu zrobię deser - biszkopty, zaleję kawą, galaretka, mrożone owoce. Mascarpone? Nie wiem, czy starczy kasy. Może bita śmietana. Coś białego =)
Kurwa. Nie mam klucza. Jestem uwięziona we własnym domu. Nici z planów.
piątek, 15 czerwca 2012
Cafe cortado leche y leche
Dziś wczesna pobudka i papieros. Apetycznie, prawda? Dzień zaczynam od przeglądania White Plate.
Research.
Coś, czego koniecznie trzeba spróbować - Cafe cortado leche y leche
Ta kawa ponoć nie lubi czekać, trzeba ją wypić raz - dwa.
Cortado pochodzi od hiszpańskiegosłowa cortar - ciąć.
Co dziś jemy ? Może rybę?
Research.
Coś, czego koniecznie trzeba spróbować - Cafe cortado leche y leche
- 1 porcja mocnego espresso
- 1-2 porcje gorącego mleka (ja moje spieniam)
- 1/5 - 1/4 porcji słodzonego mleka skondensowanego
Ta kawa ponoć nie lubi czekać, trzeba ją wypić raz - dwa.
Cortado pochodzi od hiszpańskiegosłowa cortar - ciąć.
Co dziś jemy ? Może rybę?
czwartek, 14 czerwca 2012
Palenie czy gotowanie?
Dziś mój budżet wynosił 6 euro. Do późnego południa zwlekałam z decyzją - upiekę ciasto czy zapalę. To mnie zgubiło. Wybrałam fajki. Ciasto nie powstało...
Tu zasięgnę porady, jeśli znowu pojawi się trochę grosza: http://kotlet.tv/idealne-kruche-ciasto-jak-zrobic
Co się odwlecze do nie uciecze.
Teraz oglądam film Julie i Juli, bo o gotowaniu. Nastawiam się mentalnie =)
Kiedyś muszę obejrzeć Jiro śni o sushi.
Tu zasięgnę porady, jeśli znowu pojawi się trochę grosza: http://kotlet.tv/idealne-kruche-ciasto-jak-zrobic
Co się odwlecze do nie uciecze.
Teraz oglądam film Julie i Juli, bo o gotowaniu. Nastawiam się mentalnie =)
Kiedyś muszę obejrzeć Jiro śni o sushi.
środa, 13 czerwca 2012
Zapiekanka
Dziś jest bardzo pochmurny, przygnębiający dzień. Mało światła. To dzień listopadowej deprechy (chociaż mamy czerwiec).
Zabrałam się na robienie zapiekanki - potwora jednogarnkowego. Bez przyjemności. Pokroić, usmażyć, przyprawić.
Kilka słów o zapiekance jako daniu: całkiem przyjemna sprawa.
Mielone mięso (nie wiem właściwie jakie - chyba to wieprzowina) w sosie pomidorowo - winnym, resztki parówek, czosnek, zapiekane talarki, sos hollandaise i ser żółty.
Efekt: całkiem niezły (wciąż robię jakiś błąd i dodaję przyprawy, która mi nie smakuje, ale dalej nie wybadałam jakiej, być może to smażony czosnek). Sos hollandaise rządzi! (z kartonika)
Lubię to przyjemne uczucie ciepła i spokoju po jedzeniu...Szkoda, że zaraz zniknie.
Zabrałam się na robienie zapiekanki - potwora jednogarnkowego. Bez przyjemności. Pokroić, usmażyć, przyprawić.
Kilka słów o zapiekance jako daniu: całkiem przyjemna sprawa.
Mielone mięso (nie wiem właściwie jakie - chyba to wieprzowina) w sosie pomidorowo - winnym, resztki parówek, czosnek, zapiekane talarki, sos hollandaise i ser żółty.
Efekt: całkiem niezły (wciąż robię jakiś błąd i dodaję przyprawy, która mi nie smakuje, ale dalej nie wybadałam jakiej, być może to smażony czosnek). Sos hollandaise rządzi! (z kartonika)
Lubię to przyjemne uczucie ciepła i spokoju po jedzeniu...Szkoda, że zaraz zniknie.
wtorek, 12 czerwca 2012
Indyk - 4 wejście smoka do kuchni
Dziś był indyk - pokazano mi jak go ciąć (w poprzek ścięgien), pokroić, zatłuc. Potem sól, pieprz (za mało przypraw) i na patelnię. Do tego była marchewka i groszek w puszce w sosie z mleka, cukru i mąki (miało być na słodko) i ziemniaki - ugotowane, usmażone na patelni z czosnkiem, papryką i majerankiem.
Roboty mało, jeśli ktoś wie co robi. Mój kotlet pofrunął nawet na ziemię. Dużo błędów organizacyjnych. Co, kiedy, od czego zacząć. W kuchni brudno. No ale zjedliśmy ;)
Zostało dużo ziemniaków i indyka.
Ziemniaki wykorzystam do zapiekanki. Indyka do gyrosa albo sałatki.
Na przyszłość muszę przygotować wcześniej naczynia, półprodukty i ustalić kolejność.
Na deser miało być ciasto z galaretką i owocami. Odpuściłam sobie, bo nasz piekarnik chodzi non stop.
Zrobiłam kogel - mogel z cukrem waniliowym. Nic dobrego.
Chodzą za mną różne przysmaki. Im więcej czytam o jedzeniu, tym częściej mam ochotę coś zrobić.
Jakieś ciasto...deser...dobry, lekki obiad. Coś prostego, pogodnego...
Nie zraziłam się do gotowania jak narazie. Jest ok.
Roboty mało, jeśli ktoś wie co robi. Mój kotlet pofrunął nawet na ziemię. Dużo błędów organizacyjnych. Co, kiedy, od czego zacząć. W kuchni brudno. No ale zjedliśmy ;)
Zostało dużo ziemniaków i indyka.
Ziemniaki wykorzystam do zapiekanki. Indyka do gyrosa albo sałatki.
Na przyszłość muszę przygotować wcześniej naczynia, półprodukty i ustalić kolejność.
Na deser miało być ciasto z galaretką i owocami. Odpuściłam sobie, bo nasz piekarnik chodzi non stop.
Zrobiłam kogel - mogel z cukrem waniliowym. Nic dobrego.
Chodzą za mną różne przysmaki. Im więcej czytam o jedzeniu, tym częściej mam ochotę coś zrobić.
Jakieś ciasto...deser...dobry, lekki obiad. Coś prostego, pogodnego...
Nie zraziłam się do gotowania jak narazie. Jest ok.
poniedziałek, 11 czerwca 2012
Prowadził ślepy kucharza...
W głowie mi się kręci od przeglądania blogów kulinarnych. Zaplanowanie jedzenia na cały dzień, to dla mnie istne wyzwanie (tak, żeby codziennie było coś innego). Serio, mam w głowę pustkę i wielki znak zapytania: co się je? Pierwsze koty za płoty. Całe 3 obiady za mną hu hu! Dziś musiałam użyć parówek.
Zrobiłam chuj - wie -co i tak mniej więcej smakowało. Parówkę uratował sos pomidorowy, ocet winny, czosnek, grzyby z puszki i przyprawy (nie mam o nich pojęcia, więc wwalam, co powącham: sól, pieprz, papryka, curry, oregano, bazylia).
Muszę sobie zadać iście filozoficzne pytanie - jak to coś ma właściwie smakować , czy na ostro, na słodko, kwaśno ? Czego ja właściwie szukam do k nędzy na tej "bogu ducha winnej" patelni?
Odrabiam pracę domową, robię notatki, wypisuję przepisy z blogów. Oby coś z tego było, bo się wkurwię. Potrzebny jest mi jakiś mały sukces...
Znalezione na forum smakowity.pl:
Mam problem.... moja lodówka nabyła 30 opakowań parówek i nie wiem co
z nimi zrobić:( Jem je sobie na śniadania ale one nie wystarczają żeby
zmniejszyć ich ilość . Jeśli macie jakieś fajne przepisy na parówki to
byłabym bardzo wdzięczna:)
:D
Paella z kurczakiem
http://www.kwestiasmaku.com/kuchnia_hiszpanska/paella_z_kurczakiem_mixta/przepis.html
Coca cola & mięso
http://kulinaria.spryciarze.pl/zobacz/jak-zrobic-skrzydelka-z-kurczaka-w-coca-coli
Skrzydełka, pierść, żeberka.
Marynata:
- czosnek
- sos sojowy
- pieprz
- chilli
(20 min. w lodówce)
- smażenie samego mięsa ( ok. 5 min.)
- zaladnie colą (ok. 15 min.)
Bardzo dobre, proste i tanie.Wyszło nawet mi!
Przeczytałam na innej stronie, że do Coli można dodać
- cytrynę
- sos BBQ (1:1 z Colą)
Skrzydełka, pierść, żeberka.
Marynata:
- czosnek
- sos sojowy
- pieprz
- chilli
(20 min. w lodówce)
- smażenie samego mięsa ( ok. 5 min.)
- zaladnie colą (ok. 15 min.)
Bardzo dobre, proste i tanie.Wyszło nawet mi!
Przeczytałam na innej stronie, że do Coli można dodać
- cytrynę
- sos BBQ (1:1 z Colą)
Smak & węch
Smaki:
1. gorzki
2. słodki
3. słony
4. kwaśny
5. umami
Węch!
Ponoć 10% odczuwamy językiem, a 90% węchem.
Na czubku języka odczuwamy smak słodki, po bokach słony i kwaśny, na środku umami, a w tylnej części gorzki.
Odczuwanie intensywności smaku zależy od temperatury jedzenia. Wyższa uwypukla słodki i gorzki, a niższa - słony.
c.d.n.
Subskrybuj:
Posty (Atom)