sobota, 16 czerwca 2012

Biała ryba niewiadomego pochodzenia

Mam kilka euro i chcę przygotować na obiad rybę. Wybiorę jakąs morską mrożonkę w sklepie.
Zrobię paluszki rybne w jajku i bułce tartej. Sos tatarski (albo kupię gotowy) i pieczone ziemniaki.
Zaraz sprawdzę w kuchni, co jest, a czego nie ma.
Może dziś w końcu zrobię deser - biszkopty, zaleję kawą, galaretka, mrożone owoce. Mascarpone? Nie wiem, czy starczy kasy. Może bita śmietana. Coś białego =)

Kurwa. Nie mam klucza. Jestem uwięziona we własnym domu. Nici z planów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz